Najlepszy pomocnik w kuchni

Jul 10, 2019 at 9:00 am

Pierwszy wyprodukowano w 1961 roku, czyli znany już od 58 lat. Producent- Vorwerk- znany i popularny w Europie. Europejczycy, dzisiaj już nie tylko, wiedzą, że Vorwerk to najwyższa, jakość i trwałość produktu.
Używam go już od 11 lat, to mój już drugi Thermomix. Poprzedni model TM 31 oddalam córce, która się wyprowadzała z domu i nie wyobrażała sobie kuchni bez niego, a ja kupiłam nowszy model TM 5. Cieszę się, że jest on również dostępny w Kanadzie, chociaż tak naprawdę, to myślałam, że Thermomix był wcześniej w Kanadzie niż w Polsce. No nic, ważne, że jest, że moje koleżanki mieszkające w Kanadzie mogą się również ciszyć zaletami tego urządzenia. Wymieniamy sobie telefonicznie rożne przepisy, cały czas jest coś nowego. Thermomix jest urządzeniem, które nigdy się nie znudzi, dlatego, że on zastępuje mnóstwo innych urządzeń, których nie musze wyciągać z szafki, później to myć, czekać aż wyschnie, żeby poskręcać itd.
Z Thermomixem nie ma takiego zamieszania. Jeśli rano potrzebuję ugotować zupę mleczną, to nie wyciągam garnka do gotowania mleka, tylko używam Thermomix.
On ugotuje, przypilnuje, żeby się nie przypaliło i żeby nie wykipiało a najważniejsze jest, że gotuje na stałej temp. Np. 80*C w przypadku zup mlecznych. Jeśli mam ochotę na szklankę soku czy nektaru owocowego bądź warzywnego, nie musze wyciągać sokowirówki, bo zrobi to Thermomix, nie myślę, że wyciągnęłabym sokowirówkę na jedną szklankę soku. Jeśli syn ma ochotę na omleta na śniadanie, to nie szuka miksera, Thermomix ubije takiego omleta, że jak się piecze to rośnie jak ciasto a wrzuca do niego wszystko, na co ma ochotę i co jest w lodowce ( pieczarki, resztki wędliny, pomidora).

TM5
Córka, rano, najczęściej robi sobie jakieś odżywcze koktajle i goni do szkoły. No i jak już wszyscy się zadowolą porannym posiłkiem to Thermomix ma chwile wolnego, chyba, że w koszyku z owocami zauważę, owoce, które nie wytrzymają już do jutra, wtedy wrzucam je wszystkie do Thermomix, włączam temp.(100*C), przyciskam guziczek z obrotami, nastawiam czas, bo Thermomix ma zegar i po 15 do 20 minutach mam wspaniały, zdrowy dżem wieloowocowy. W sklepie musiałabym za niego zapłacić około 12 zł a ja zrobiłam go z owoców, które w innych okolicznościach, wylądowałyby w koszu. I w ten sposób Thermomix nie miał wolnego, ale on nie narzeka Bardzo cenię sobie Thermomix do gotowania, to naprawdę „Najmniejsza Kuchnia Świata”, jarzynki, ziemniaki bez konieczności solenia, kasze, wszystkie rodzaje mięs, no i moje ulubione danie to ryby, w każdej postaci w tym również po grecku. Gotowanie odbywa się na trzech poziomach, to bardzo ułatwia, ponieważ w tym samym czasie można gotować ryż, rybę i jarzyny i co najciekawsze, że ryż, który jest pod rybą a jarzyny nad rybą, ani ryż ani jarzyny nie przechodzą zapachem ryby, jest to spowodowane specyficznym obiegiem pary. Obiad to nie tylko drugie danie, to również zupy. W zależności od tego, jakim czasem dysponujemy, możemy nastawić zupę kremową ( 7minut), np. ze świeżego zielonego ogórka. To chyba ulubiona zupa wszystkich użytkowników Thermomixa, bo koleżanki z Kanady też robią ja często, ale Thermomix ugotuje nam każdą inną zupę, np. kapuśniak, rosół czy grochówkę. Do obiadu przydałaby się jakaś surówka i znowu kłania się Thermomix, w kilka sekund robi każdą surówkę, także na obiad mogę śmiało zaserwować zestaw surówek. Pewnie pomyślicie, że nie pracuje, siedzę w domu i bawię się Thermomixem, nie, niestety, jak większość prawych obywateli  chodzę do pracy. Wszyscy schodzimy się do domu przed 17-tą i właśnie dzięki Thermomixowi, o godz. 18-tej, wszyscy jesteśmy po objedzie i możemy się zająć swoimi sprawami. Pamiętam czasy, kiedy obiady jadaliśmy około 19-tej, po czym wszyscy mieli już wolne, tylko nie ja, bo trzeba było pozmywać naczynia, często wyszorować kuchenkę, przygotować znowu coś na jutro, żeby było szybciej i tak po 2 godz. wychodziłam z kuchni, zamęczona a tu jeszcze tyle do zrobienia – jakieś pranie, coś przeprasować itd. Nie orientuje się do końca, jak jest traktowany Thermomix w Kanadzie, w każdym razie w Polsce to już nie jest jakiś kaprys Pani domu, to obowiązkowe wyposażenie w kuchni. Przy dzisiejszym, „zwariowanym życiu”, wydłużonych godzinach pracy, inaczej się po prostu nie da, chyba że będziemy jadali na mieście…………… .
Prawdą jest bariera cenowa, bardzo dużo jak na nasze zarobki, ale warto, przede wszystkim z uwagi na zdrowe jedzenie, wykorzystywanie żywności, nic się nie marnuje, a oszczędność czasu jest nieoceniona.
No i nie sposób nie zauważyć, że nie jest to urządzenie na kilka miesięcy, jeżeli coś mi ma służyć 25 lat, to chyba musi kosztować, jak to mówią: „dobre to musi być drogie”, nie wiem, czy to jeszcze prawda, ja w każdym razie nie żałowałam ani przez chwile, to jest inwestycja w moje zdrowie, nie tylko jedzenie, ale mój kręgosłup, moje nogi, nie da się ich wymienić

Pozdrawiam wszystkich użytkowników Thermomixa w Kanadzie.

Ania