Dlaczego kapusta?

May 29, 2019 at 9:23 am

Gdybyśmy mieli przeszukiwać aptekę natury w nadziei znalezienia nowych leków dla zwalczania jednej z najstraszniejszych znanych ludzkości chorób – nowotworu- to czy przyszłoby nam do głowy zatrzymać się przy kapuście? Jeszcze niedawno sugerowanie, że istnieje jakakolwiek możliwość zapobiegania tej chorobie za pomocą diety, było uważane za naukową herezję. Obecnie naukowcy wiedzą, że cząsteczki składników pokarmowych maja istotną rolę w komórkowych wojnach na śmierć i życie. Składniki te mogą działać na różne sposoby. Chwytają i niszczą wolne rodniki tlenowe powodujące uszkodzenia komórek i ich złosliwienie. Pobudzają także enzymy, pomocne w usuwaniu i neutralizacji innych karcinogenów.
Naukowcy twierdzą obecnie, że składniki pokarmowe mogą wpływać na choroby nowotworowe praktycznie w każdym stadium ich rozwoju – od najwcześniejszej aktywacji komórki przez czynnik rakotwórczy do złośliwego rozrostu, który następuje po wielu, wielu latach.
Wzmacnianie naturalnej obrony przeciw chorobom nowotworowym jest śmiałą odpowiedzią ludzkiej inteligencji na dwudziestowieczną klęskę, spowodowaną niewiedzą, beztroską, a niekiedy po prostu dziedziczona.
Ukryte i skomplikowane działanie składników pokarmowych może uchronić nas przed konsekwencjami zanieczyszczenia wody, powietrza, gleby, żywności i naszych organizmów. Skoro jesteśmy bombardowani przez karcinogeny, czemu nie możemy naładować się substancjami przeciwrakowymi, tworząc stałą barierę ochronną?
Jeśli stosujemy chemioterapie do leczenia nowotworów już po ich wystąpieniu, dlaczego nie myślimy o „ chemoprewencji”, czyli zapobieganiu nowotworom?
To niezwykły i obiecujący pomysł, który zawdzięczamy prof. Lee Wattenbergowi, patologowi z Wydziału Medycznego Uniwersytetu w Minnesocie. Od lat prowadził on żmudne badania, mające na celu określenie mechanizmów przeciwdziałania nowotworom przez substancje zawarte w zwykłych pokarmach, takich jak kapusta czy brokuły.
Nie zaczęło się to od kapusty, ale właśnie kapusta najbardziej pobudziła wyobraźnię uczonych i kazała im uwierzyć w nieprawdopodobne dotąd koncepcje.

 

Prace prof. Wittenberga zupełnie przypadkowo zostały potwierdzone przez odkrycia znakomitego epidemiologa, dr. Saxona Grahama, kierownika wydziału medycyny społecznej i profilaktyki na Uniwersytecie Stanu Nowy Jork w Buffalo.
W połowie lat siedemdziesiątych dr Graham i jego współpracownicy z Instytutu Medycznego Roswell Park Memorial zbadali 256 białych mężczyzn z rakiem jelita grubego oraz 783 pacjentów bez tej choroby. Pacjentów dobrano losowo. Pytani byli, jak często jedli 19 różnych warzyw, w tym kapustę, pomidory, sałatę, ogórki, marchew, brukselkę, brokuły, rzepę i kalafiory.
Mężczyźni, którzy jedli najwięcej warzyw, mieli najniższe wskaźniki zachorowania na raka jelita grubego – i to tym mniejsze, im większe było ich spożycie. Jedzący je ponad dwa razy dziennie chorowali na raka jelita grubego dwa razy rzadziej niż ci, którzy ich nie jedli wcale lub rzadko. Fascynujące było stwierdzenie czegoś, co przy badaniach nad lekami nazywa się „efektem dawki”, czyli efektu wyraźnie zależnego od ilości.
Naukowcy zdecydowali się na podjecie oceny działania poszczególnych warzyw.
Najlepiej wypadła kapusta. Okazało się, że spożywanie jej, co najmniej raz w tygodniu może zredukować ryzyko zachorowania na raka jelita grubego, do 1/ 3, czyli o 66%!
Nawet jedzona raz na dwa- trzy tygodnie zmniejsza to ryzyko o 40%. Podobnie działa kapusta kiszona i sałatka typu coleslaw, a także brokuły i brukselka.
Dziś Narodowy Instytut Badan nad Rakiem wydaje miliony dolarów na badania tych warzyw.
Warzywa te wydają się przestawiać układ odtruwający na wysokie obroty. Składniki kapusty, w tym indole i ditioltiony, pobudzają enzymy tego układu. Przyspiesza to proces oczyszczania organizmu i powoduje uwalnianie strumienia cząstek glutationa, naturalnej substancji wiążącej i pomagającej wydalać toksyny, w tym carcinogeny. Pobudzane są też enzymy, które powodują wychwytywanie toksyn przez cząsteczki glutationa.
Eksperymenty prof. Wittenberga na zwierzętach wykazały, że zarówno surowe, jak i gotowane warzywa krzyżowe wykazują podobną aktywność odtruwającą, jak wyodrębnione z nich substancje chemiczne. Zauważa on jednak, że zawarte w kapuście indole działają, jeśli zostaną wprowadzone do organizmu przed substancjami rakotwórczymi. Jeśli trafia tam po wkroczeniu karcinogenow, działają znacznie słabiej.
Inne substancje, są natomiast aktywne, nawet, jeśli zostaną podane w tydzień po karcinogenach, co wykazano w badaniach.
Kapusta, podobnie jak inne warzywa krzyżowe, traktowana jest poważnie przez Państwowy Instytut Onkologiczny USA, głównie z powodu możliwych działań przeciwnowotworowych.
Dr Wittenberg uważa, że wkrótce dojdzie do wyodrębnienia niektórych substancji czynnych, opracowania ich syntezy chemicznej i podawania ludziom z grupy wysokiego ryzyka określonych chorób nowotworowych.
Byłoby wiec niezbyt rozsądne ignorowanie przekonujących informacji napływających z laboratoriów i uczelni. Wykazano już, że ludzie jedzący więcej warzyw bogatych w substancje przeciwrakowe są mniej skłonni do zachorowania na raka. Starożytni Rzymianie wygonili kiedyś wszystkich lekarzy z Rzymu i podtrzymywali swe zdrowie jedząc kapustę.
Nie ma oczywiście sensu stosowanie dziś tak drastycznych metod, ale można zastanowić się nad związkami dawnych przekazów ze współczesnymi odkryciami naukowymi.

Oto wykaz przeciwnowotworowych „ krzyżowców”: brokuły, brukselka, kapusta, kalafior, rzeżucha, chrzan, jarmuż, kalarepa, gorczyca, rzodkiew i rzodkiewka, brukiew, rzepa.
Wszystkie te warzywa maja czwórdzielne kwiaty, co spowodowało, że zostały nazwane krzyżowymi. Wszystkie także zawierają substancje mogące przeciwdziałać szkodliwym wpływom czynników rakotwórczych.

Podsumujmy korzyści terapeutyczne kapusty:
- obniża ryzyko raka, zwłaszcza jelita grubego
- zapobiega owrzodzeniem trawiennym i działa na leczniczo
- pobudza układ odpornościowy
- niszczy bakterie i wirusy
- działa korzystnie na procesy wzrostu
W miarę możliwości używajmy zielonych główek kapusty. Najlepsza jest kapusta wiosenna i wczesnoletnia. Dojrzale główki działają słabiej.

Nie zapominajmy, że kapusta wykazuje swe niezwykle działanie nie tylko w postaci typowych, znanym wszystkim główek. Podobnie działa kapusta pekińska i inne warzywa krzyżowe. Jedzmy część kapusty na surowo, ponieważ niektóre substancje czynne mogą być unieczynniane przez tradycyjne gotowanie, jeśli już chcemy gotować to tylko lekko na parze.