Jak się zmieniło nasze odżywianie

Apr 2, 2019 at 2:30 pm

Nasze geny wciąż noszą w sobie ślady tego, że wykształciły się kilkaset tysięcy lat temu, gdy byliśmy myśliwymi i zbieraczami. Z czasem przystosowały się do środowiska naszych przodków, a zwłaszcza do spożywanej przez nich żywności i od tego czasu niewiele się zmieniły.
Obecnie nasze organizmy wciąż oczekują diety podobnej do tej, którą stosowaliśmy wtedy, gdy zjadaliśmy to, co zdołaliśmy zebrać i upolować. Składa się ona z dużej ilości warzyw i owoców, a czasem z mięsa i jaj dzikich zwierząt. Zapewniała równowagę pomiędzy podstawowymi kwasami tłuszczowymi (omega-6 i omega-3), zawierała bardzo niewiele cukru i nie było w niej mąki. Jedynym źródłem oczyszczonego cukru dla naszych przodków był miód, gdyż nie jadali oni zboża.

Współczesne badania składu pożywienia pokazują, ze 56% spożywanych przez nas kalorii pochodzi z trzech źródeł, które nie istniały w czasach, gdy tworzyły się ludzkie geny:
- oczyszczonego cukru (z trzciny i buraków, z syropu kukurydzianego, fruktozy itd.)
- białej mąki ( biały chleb, makarony, biały ryz itd.)
- olejów roślinnych (sojowego, słonecznikowego, kukurydzianego, tłuszczów nienasyconych).
Tak się składa, że źródła te nie zawierają żadnych białek, witamin, minerałów ani kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, potrzebnych do funkcjonowania naszych organizmów. Jednocześnie w sposób bezpośredni przyczyniają się do rozwoju raka, rak żywi się cukrem.
Spożycie rafinowanego cukru poszybowało w górę. Nasze geny rozwijały się w środowisku, w którym rocznie na osobę przypadały najwyżej dwa kilogramy cukru w miodzie. W 1830 roku spożycie cukru wynosiło pięć kilogramów, a pod koniec XX wieku osiągnęło szokującą wartość siedemdziesięciu kilogramów.
Niemiecki biolog Otto Heinrich Warburg zdobył nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny za odkrycie, że metabolizm guzów złośliwych jest w dużej mierze uzależniony od spożycia glukozy. Glukoza to odmiana strawionego cukru w organizmie. Badania typu PET, stosowane w celu wykrycia raka, często polegają na zidentyfikowaniu w ciele obszarów pochłaniających najwięcej glukozy. Jeśli jakiś jego fragment wyróżnia się na tle reszty wchłanianiem zbyt wielkiej ilości glukozy, bardzo prawdopodobną przyczyną tego zjawiska jest rak.
Kiedy spożywamy cukier lub białą mąkę – substancje odznaczające się wysokim indeksem glikemicznym – poziom glukozy we krwi gwałtownie rośnie, ponieważ organizm natychmiast uwalnia dawkę insuliny pozwalającą glukozie wniknąć do komórek. Wydzielaniu insuliny towarzyszy uwalnianie innego związku zwanego IGF (insulinopodobny czynnik wzrostu), którego zadaniem jest stymulowanie wzrostu komórek. Innymi słowy cukier odżywia tkanki i sprawia, że rosną szybciej. Ponadto insulina oraz IGF wywołują jeden wspólny efekt: podsycają procesy zapalne, które stymulują wzrost komórek i służą, jako odżywka dla guzów.
Obecnie wiadomo już, że nagłe skoki poziomu wydzielania insuliny i IGF (hormon wzrostu, produkowany przez wątrobę, jako skutek metabolizmu w obecności insuliny), nie tylko podsycają wzrost komórek rakowych, lecz także ich zdolność wnikania do ich sąsiadujących tkanek. Naukowcy wszczepili myszom komórki raka piersi i okazało się, że są one mniej podatne na chemioterapie, kiedy wydzielanie insuliny w ich organizmie zostało wzmocnione za pomocą cukru. Badacze wyciągnęli z tego wniosek, że do zwalczania raka potrzebny jest nowy rodzaj lęków: takich, które będą zmniejszać wydzielanie do krwi insuliny oraz IGF.
Nie czekając na nowe środki, każdy z nas może zredukować ilość oczyszczanego cukru i białej mąki w diecie. Wykazano, że zwyczajne zmniejszanie tych składników błyskawicznie oddziałuje na poziom insuliny i IGF we krwi. Innym efektem takiego działania jest poprawa stanu zdrowia skóry.
Związek miedzy poziomem cukru we krwi i stanami zapalnymi może się wydawać naciągany. Jak bowiem cukierek, kostka cukru w filiżance kawy lub kromka białego chleba z dżemem miałaby wpływać na fizjologie ludzkiego organizmu? Tymczasem, gdy przeprowadziliśmy analizę wyprysków na skórze, stwierdzimy, że związek ten jest oczywisty.
Doktor Loren Cordain zajmuje się badaniami nad odżywianiem na Uniwersytecie Kolorado. Usłyszawszy, że pewne społeczności, których styl życia rożni się znacznie od naszego, nie cierpią na trądzik (trądzik jest miedzy innymi efektem zapalenia naskórka), postanowiła zbadać to zagadnienie, gdyż to twierdzenie wydawało się jej niedorzeczne.
Trądzik jest czymś w rodzaju rytuału przejścia w dorosłość, dotykającego od 80 do 95% nastolatków w krajach zachodnich. Doktor Cordain zgromadziła zespół dermatologów, którzy mieli zbadać skórę tysiąca dwustu nastolatków żyjących na odciętych od świata wyspach Kitavan w Nowej Gwinei oraz stu trzydziestu Indian z plemienia Ache w Paragwaju. Badacze nie wykryli w tych grupach ani śladu trądziku. W artykule zamieszczonym w czasopiśmie „Archives of Dermatology” przypisują to sposobowi odżywiania przebadanych nastolatków. Diety tych współczesnych odosobnionych populacji ludzkich przypominają diety naszych dalekich przodków, nie zawierają, bowiem cukru i białej mąki, a- co za tym idzie- w ich krwi nie dochodzi do nagłych skoków insuliny i IGF.
W Australii uczeni przekonali nastolatków do ograniczenia na trzy m-ce spożycia cukru i białej maki. W ciągu kilku tygodni zmniejszyły się u nich poziom insuliny i IGF, a także dotkliwość trądziku.
W drugiej Polowie XX wieku w diecie mieszkańców krajów zachodnich pojawił się i rozprzestrzenił niczym chwast nowy składnik: uzyskiwany z kukurydzy syrop z dużą zawartością fruktozy ( mieszanka fruktozy i glukozy). Ludzki organizm miał już kłopoty z przyswajaniem dużej ilości oczyszczonego cukru, który mu serwowaliśmy, a teraz został zalany syropem wszechobecnym w przetworzonych produktach spożywczych. Ten koncentrat jest mniej więcej tym, czym opium w makach. Wyizolowany z naturalnej macierzy (fruktoza znajduje się we wszystkich owocach) i zmieszany z glukozą, przestaje się poddawać działaniu insuliny, którą bez szkody wytwarzają nasze organizmy. Staje się, zatem toksyczny.
Wiele wskazuje na to, że eksplozja spożycia cukru przyczynia się do rozwoju epidemii raka, gdyż związana jest z raptownym wzrostem zawartości insuliny i IGF w organizmie ludzkim. Myszy ze wstrzykniętymi Komorkami raka piersi wykorzystano do porównania skutków wywieranych na guz przez rozmaite rodzaje pożywienia ze zróżnicowaną zawartością cukru. Po upływie dwóch i pół miesiąca dwie trzecie myszy (szesnaście z dwudziestu czterech), u których poziom cukru gwałtownie wzrastał, nie żyło, natomiast spośród dwudziestu karmionych produktami o niskim indeksie glikemicznym padła tylko jedna. Naturalnie tego eksperymentu nie dałoby się przeprowadzić na ludziach. Jednak porównanie społeczeństw azjatyckich ze społeczeństwami zachodnimi wskazuje na to samo zjawisko. Azjaci, spożywający produkty o niskiej zawartości cukru, pięć do dziesięciu razy rzadziej zapadają na raka wywołanego przez hormony niż ci, którzy spożywają dużo cukru oraz żywności wysokoprzetworzonej. A właśnie taka dieta przeważa w większości krajów uprzemysłowionych.
Wiadomo, że u diabetyków, (którzy mają zwiększoną zawartość cukru we krwi) ryzyko zachorowania na raka kształtuje się powyżej średniej. Doktor Susan Hankinson z Harvard Medical School w toku badania przeprowadzonego wspólnie z naukowcami z Kanady wykazała, że w grupie kobiet poniżej pięćdziesiątego roku życia te, u których poziom IGF jest najwyższy, są siedem razy bardziej narażone na raka piersi niż te, które mają niższy poziom tego składnika we krwi.
Inny zespół złożony z naukowców z Harvardu, z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco w USA oraz Uniwersytetu McGill w Kanadzie, udowodnił występowanie tego samego zjawiska
W przypadku raka prostaty: w badanej przez uczonych grupie mężczyzn zagrożenie było aż dziewięć razy większe u tych, którzy mieli najwyższy poziom IGF. Dodatkowe badania pozwoliły stwierdzić, że wysoki indeks glikemiczny ma podobny związek z rakiem trzustki, okrężnicy i jajników.
We wszystkich publikacjach naukowych znajdujemy tę samą wskazówkę: ludzie chcący ochronić się przed rakiem powinni znacznie ograniczyć spożycie cukru i białej mąki. Oznacza to picie kawy bez cukru ( łatwiej jest zrezygnować z cukru w herbacie) oraz ograniczyć spożywanie deserów, do dwóch- trzech tygodniowo. Nie ma ograniczenia spożycia owoców, jeśli nie są słodzone cukrem. Można używać naturalnych substytutów cukru, jeśli nie powodują one wzrostu poziomu glukozy lub insuliny we krwi.
Niedawno zespól uczonych z Uniwersytetu w Sydney, który wprowadził pojęcie indeksu glikemicznego, wskazał naturalny substytut białego cukru o bardzo niskim indeksie glikemicznym. Jest nim nektar z agawy. Wyciąg z soku kaktusa ( wykorzystywany przy produkcji tequili) ma wspaniały smak, porównywalny ze słabym miodem. Jest trzy razy słodszy od białego cukru, lecz jego indeks glikemiczny jest cztery do pięciu razy niższy niż indeks miodu. Można go wykorzystywać do słodzenia herbaty, kawy, owoców i deserów zamiast cukru.
Spożywanie chleba wieloziarnistego (z mąki zmieszanej z owsianką, żytem, siemieniem itp.) również odgrywa bardzo ważna rolę w spowalnianiu przyswajania cukrów pochodzących z pszenicy. Można także wybierać tradycyjny chleb pieczony na zaczynie (zakwasie), zamiast popularnego chleba z drożdży piekarskich, które bardziej podnoszą poziom cukru we krwi. Z tego samego powodu powinno się unikać białego ryżu i zastępować go bazowym lub białym ryżem basmati o znacznie niższym indeksie glikemicznym. A przede wszystkim należy spożywać warzywa i owoce roślin strączkowych (fasola, groch, soczewicę). Charakteryzują się one niskim indeksem glikemicznym, a poza tym zawarte w nich chemiczne związki roślinne intensywnie zwalczają raka.
Niesłychanie ważne jest unikanie cukierków i przekąsek między posiłkami. Gdy w tym czasie podjadamy ciastka (albo cukierki), nic nie powstrzymuje wzrostu insuliny. Tylko ich łączenie z innymi produktami, zwłaszcza z włóknami warzyw i owoców lub przyjaznymi tłuszczami ( oliwa z oliwek, olej z siemienia lnianego, masło organiczne), spowalnia asymilacje cukru i zmniejsza skoki insuliny. W taki sam sposób niektóre owoce i warzywa ( cebula, czosnek, jagody, wiśnie, maliny), ograniczają wzrost zawartości cukru we krwi.