Wekować, suszyć, mrozić, a może……?

Aug 7, 2018 at 2:02 pm

LIOFLIZOWAĆ? Trudno się wymawia, brzmi dziwnie, budzi podejrzenie. Dokładnie tak zareagowałam, jak przeczytałam na rozpuszczalnej kawie, „Jacobs Kronung”, że, „kawa jest liofilizowana”. Zapewne, większość czytelników, wie, o co chodzi, ja nie wiedziałam, więc postanowiłam sprawdzić.

Okazuje się, że to nic nowego. Liofilizacja, odkryta została przez Indian Quechua, kilkaset lat temu. Później, zaczęli korzystać z tego żołnierze amerykańscy oraz inne grupy, poruszające się w ekstremalnych warunkach, z dala od cywilizacji. Obecnie wyniku zwiększonej świadomości społecznej dotyczącej zdrowego odżywiania, żywność liofilizowana, zdobywa coraz większe zainteresowanie i popularność.

Liofilizacja to proces odwadniania substancji przez ich zamrożenie ( -50*C), a następnie sublimacje powstałych kryształków lodu. Sublimacja polega a tym, ze w próżni lód, z pominięciem stanu ciekłego, przechodzi bezpośrednio w parę. Potocznie mówiąc, w warunkach tych następuje, szybkie i kontrolowane wymrażanie wody. Ostatnim etapem procesu jest końcowe dosuszanie, odbywające się w temp. 40-50*C, w wyniku, czego uzyskuje się wyrób o wilgotności 1-2%. Tak są przygotowywane, zarówno gotowe potrawy liofilizowane, jak i półprodukty, wykorzystywane w przemyśle spożywczym. Do całego procesu, są używane specjalnie stworzone do tego, urządzenia. Firmy, zajmujące się liofilizowaniem żywności, pierwotnie, przygotowywały żywność dla kosmonautów. Następnie zainteresowali się tym również podróżnicy, szczególnie himalaiści, np. Monika Witkowska używała tych produktów podczas wchodzenia na Mount Everest, Aleksander Doba, zaopatrzył się w tego rodzaju żywność, podczas, drugiej transatlantyckiej wyprawy kajakowej. Dziś, osoby zajmujące się zawodowo sportem oraz podróżnicy, chętnie korzystają z tych posiłków, bo są lekkie, łatwe w przygotowaniu, a przed wszystkim pełnowartościowe.

Do żywności, poddawanej liofilizacji, nie ma potrzeby używania konserwantów, wzmacniaczy smaku ani barwników. Wystarczy dodać wodę, nie koniecznie gorącą, można uzyskać, pełnowartościowy posiłek, z zachowaniem: koloru, struktury i naturalnego smaku oraz wszystkich skalników odżywczych. Proces liofilizacji, likwiduje w większości zanieczyszczenia mikrobiologiczne. W efekcie, mamy do dyspozycji lekką paczuszkę ( 10-12dkg), która po dodaniu wody, zamienia się w pełnowartościowy, wysokokaloryczny posiłek, i to nie ma nic wspólnego z zupą z kubka! W ramach żywności liofilizowanej, można spotkać, różnorodne, wykwintne dania, np. Chili Con Carne z wołowiną, czerwona fasolka kidney, boczkiem wędzonym, prażoną cebulką i pomidorami, beef strogonov, jajecznica z cebulką, czy krem z borowików z makaronem. Zapewne, państwo pamiętacie, wyprawy na biwak, obóz, czy jakiś rajd rowerowy? Plecak ważył prawie „tonę”, bo trzeba było zabrać cos do jedzenia, czyli puszki: ryba, szynka, mielonka, paprykarz szczeciński, itd. ( wiem, wiem, że dla tych przeżyć i wrażeń, warto było targać te plecakiJ). Później, pojawiły się zupki w proszku, gorące kubki i inne, które to, niestety, nie są zdrowe, ale tanie! Liofilizacja, jest alternatywnym rozwiązaniem, teraz w dobie, wysokiej świadomości społeczeństwa na temat zależności, między jakością i długością życia a tym, co jemy.. Dzisiaj, liofilizować można: warzywa, owoce, zioła, grzyby. Procesowi temu poddaje się również: mięso, ryby i wędliny ( małe kawałki), maja one jednak, krótszy termin przydatności do spożycia z powodu zawartości tłuszczu. Liofilizacja, jest wykorzystywana również w farmacji, do liofilizacji szczepionek i prebiotyków.

Żywność liofilizowana, przeznaczona jest przede wszystkim dla uczestników wypraw ekstremalnych oraz osób aktywnie uprawiających sport outdoorowy ( żeglarstwo, kajakarstwo, wspinaczka, turystyka wysokogórska). Ze względu na wygodę przygotowania posiłku, jego wagę (10 -12 dkg) oraz jakość, coraz częściej, używana jest przez uczestników amatorskich wypraw turystycznych. Wskazane jest, zaopatrzyć się w zapas żywności liofilizowanej, jeśli jedziemy w miejsca oddalone od cywilizacji. Pewnie, chętnie i częściej, korzystalibyśmy z tego rodzaju żywności, gdyby nie ta wysoka cenaL Jednak, jest ona uzasadniona, ponieważ proces liofilizacji jest bardzo energochłonny. To jest jedyna wada tego rodzaju żywności, ale chwała za to, że jest dostępna. Można o nią pytać w sklepach ze zdrową żywnością oraz większych sklepach spożywczych.