Jak je przedłużyć?

May 16, 2018 at 10:18 am

Stres, zużycie przeciążenie – nasz organizm walczy z tym w każdej sekundzie, żeby zachować równowagę funkcjonowania. Co jeszcze można zrobić, aby zwiększyć swoje zdolności samouzdrawiania? Ile lat życia, dzięki temu możemy zyskać?

Naukowcy przedstawiają najnowsze odkrycia z dziedziny badań nad regeneracją organizmu.

Jak działa nasza maszyna regenerująca? Wokół nas, czyhają śmiertelne niebezpieczeństwa, np. zagrożenie wywołane bakteriami i wirusami. Na klamce, znajduje się dość zarazków, żeby zabić tysiące osób –i zrobiłyby to, gdyby człowiek nie dysponował systemem obronnym – odpornościowym. Ten oddział szybkiego reagowania, niszczy intruzów i wytwarza przeciwciała, zapewniając w ten sposób, niezaburzone funkcjonowanie procesu regeneracyjnego. Niemal wszystkie naprawy przebiegają na „włączonym silniku”. Z czasem wymianie ulegają całe narządy, ale żadna z czynności życiowych nie zostaje zagrożona. Dzięki ciągłej regeneracji naszych komórek, odnowa nigdy nie ustaje, ale stopniowo zmniejsza się „zapas” komórek macierzystych oraz, wraz z wiekiem, zmniejsz się tempo wymiany. W efekcie, wraz ze starzeniem się organizmu, zmniejsza się liczba jego komórek. Eksperci, skupili się nad czterema tajnikami regeneracji: żywienie, stres, sen i ruch.

Pożywienie jest najważniejszym elementem regeneracji, jest „paliwem”, jakie potrzebują nasze komórki. „ Dzięki właściwemu odżywianiu, można zyskać nawet 20 lat życia” – mówi dietetyk – Michael Ristow z Politechniki Federalnej w Zurychu. Czym jednak jest właściwe odżywianie? Znane są niezliczone przykłady na to, że określone produkty spożywcze, aktywują mechanizmy samoleczenia organizmu. Naukowcy z Uniwersytetu z Minnesoty, udowodnili np., ze jedzenie trzech jabłek dziennie, zmniejsza ryzyko zawału serca o 14%. Inne badania wykazały, że kwasy tłuszczowe omega-3, zawarte np. w rybach, spowalniają proces starzenia się naczyń. Jednym z głównych wrogów procesu regeneracji, są wolne rodniki, które bardzo aktywnie krążą po naszym ciele. Wilhelm Muller- Wohlfart wyjaśnia: „ Wolne rodniki są przyczyną 80% ciężkich schorzeń. Są odpowiedzialne za najczęstsze przyczyny śmierci – uszkodzenia serca, nowotwory i chorobę Alzheimera. Ponieważ nasz organizm praktycznie, nie posiada broni do zwalczania tych szkodników, musimy mu pomóc. Z pomocą przychodzą warzywa i owoce, które są w stanie wyprodukować broń – antyoksydanty”.

 

Kolejny czynnik, to stres. Przez długi okres lekarze uważali, że stres nie odgrywa decydującej roli w procesach regeneracji i procesach starzenia się organizmu. Tymczasem jest zupełnie odwrotnie. Dlaczego jest tak bardzo niebezpieczny? – ponieważ doprowadza do przeładowania allostaycznego. To zjawisko, na które, jak pierwszy, zwrócił uwagę amerykański badacz – Bruce McEwen. Stres, odpowiada za powstawanie wielu schorzeń narządów. Obciążenie allostatyczne jest podwyższane np. przez przewlekłe działanie hormonu stresu – kortyzolu. W konsekwencji następuje przyspieszone starzenie się tkanki skórnej, mięśniowej i kostnej. Wiele osób lekceważy ten problem, nie zauważając, że wpadł w „pułapkę stresu”. „Nawet umiarkowany stres, ale odczuwalny przez dłuższy czas, może być zabójczy” – wyjaśnia profesor Carolyn Aldwil z Uniwersytetu Stanowego w Oregonie. Jak się z tego wyrwać? Oprócz nawiązywania i pielęgnowania więzi społecznych, które, jak udowodniono – odstresowują i przedłużają życie o kilka lat, korzystnie działają techniki relaksacyjne, takie jak: joga, tai-chi, medytacja, a nawet modlitwa. Dodatkowo, powodują one, że telomery, skracają się wolniej, hamując w ten sposób starzenie się organizmu.

 

Kolejnym czynnikiem, narzędziem, które jest wykorzystywane do regeneracji – jest sen. Naukowcy z Uniwersytetu w Chicago dowiedli, że osoby śpiące mniej niż 7 godzin dziennie, przeziębiają się trzykrotnie częściej niż te, które się wysypiają. W długookresowych badaniach BBC, podczas których ponad milion osób przepytano na temat ich nawyków związanym ze snem, okazało się, że u osób śpiących mniej niż 6 godzin na dobę, ryzyko śmierci jest wyższe, o 12%, czyli krótsze życie, średnio, o 10 lat.

,„Kiedy śpimy, w naszym mózgu odbywa się coś niesamowitego: specjalny system limfatyczny, wpompowuje do mózgu tyle płynu mózgowo- rdzeniowego, że jego objętość ulega tam niemal podwojeniu” – tłumaczy profesor Maiken Nedergaard z Uniwersytetu Kopenhaskiego. Nasza czaszka przepuszczalnie pękłaby pod naporem mózgu, gdyby nie jego zadziwiająca zdolność: komórki nerwowe kurczą się podczas snu, zwiększając przestrzeń między sobą o około 60%. To „płukanie” jest niezbędne do przeżycia, ponieważ dzięki niemu każdej nocy odtruwamy mózg i zapobiegamy np. neurodegeneracyjnym chorobom Alzheimera, Parkinsona czy Huntingtona. Na jawie, wszystkie programy „naprawcze” przebiegają w trybie „oszczędnym”.

We śnie natomiast, organizm przystępuje do ofensywy i przestawia większość swoich funkcji na pełną regeneracje: serce bije wolniej, spada ciśnienie, mięsnie się rozluźniają. Wydzielane są hormony wzrostu np. somatotropina, która potrzebna jest nie tylko do wzrostu, hormon ten odpowiada za wiele procesów zachodzących w organizmie, takich jak- synteza białka, węglowodanów i tłuszczy. Uszkodzone komórki są usuwane z organizmu przez układ krwionośny i limfatyczny. W ten sposób odnawia się do 50 milionów komórek na sekundę! Nawet proces gojenia się ran czy regeneracja układu odpornościowego, odbywa się w fazach głębokiego snu.

 

Kolejny czynnik to ruch, a ruch to zdrowie, wiec biegajmy – czy uda nam się uciec przed śmiercią? Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego Iowa odkryli, że dzięki ruchowi można przedłużyć życie- o tym wiemy już od dawna. Amerykańscy naukowcy zwrócili jednak uwagę na kilka istotnych szczegółów. Okazuje się, że nie ma znaczenia, czy biega się przez 10 minut, czy przez pół godziny – ważne, by osiągnąć prędkość powyżej dziewięciu kilometrów na godzinę. Otrzymujemy za to iście królewską nagrodę: dodatkowe trzy lata życia. Jak to możliwe? Dla zdrowej przemiany materii potrzebujemy ruchu. Przy siedząco-leażącym trybie życia, zużywa się mniej cukru (glukozy) z krwi. Jednym z elementów walki z cukrzyca jest właśnie ruch, który obniża poziom glukozy we krwi i zmniejsza otyłość. Jeśli ktoś regularnie się rusza, to, nie tylko utrzymuje poziom cukru w równowadze, ale również zwiększa swoją masę mięśniową. A to z kolei prowadzi do przedłużenia oczekiwanej długości życia. Międzynarodowy zespół naukowców odkrył, że słaba muskulatura, zwiększa umieralność nawet o 50%. „Także osoby z nadwagą, mają większe szanse na długie życie, jeśli ich mięśnie są dobrze wytrenowane” – twierdzi specjalista medycyny sportowej, profesor Martin Halle.

Maszyna regeneracyjna, jaką jest nasz organizm, staje każdego dnia przed wielkim wyzwaniem:, aby przeżyć, nasze ciało zdane jest na złożone współdziałanie wszystkich swoich części, dlatego większość jego funkcji nie może ustać choćby na sekundę. Jednocześnie komórki poszczególnych narządów, muszą być nieustannie odnawiane. Z tego powodu większość procesów naprawczych odbywa się przy normalnej pracy organizmu. Naszym zadaniem jest zapewnić tą ‘normalną pracę organizmu”, pomagać, a nie utrudniać. Przy takiej współpracy z organizmem, mamy szansę żyć dłużej.