Co nas męczy?

Jan 10, 2017 at 4:33 pm

Coraz więcej osób uskarża się na przemęczenie, wręcz wyczerpanie – mimo wystarczającej ilości snu, nie zwracając jednak przy tym uwagi, na jakość snu. Naukowcy bija na alarm: skutki tego zjawiska są znacznie groźniejsze, niż dotąd przypuszczano.

Maria Chait – neuropsycholożka, wraz ze swoimi kolegami z Uniwersytetu College London, odkryła, że rosnąca fala bodźców w życiu codziennym, znacznie zmienia nasze postrzeganie. Skutek: zmęczony informacyjnymi „tsunami” mozg wyłącza pewne funkcje. Patrząc na wyświetlacz smartfonu, człowiek jest w danym momencie niemal nieobecny. Jego mozg nie jest w stanie przetwarzać innych wrażeń zmysłowych. Może to mieć fatalne konsekwencje – szczególnie na drodze. Miliony ludzi chodzi po ulicach, prawie głusi i ślepi, ponieważ w tym czasie patrzą wyłącznie w swój telefon. Dzisiaj główną przyczyną wypadków samochodowych jest obsługiwanie telefonu podczas jazdy. Nasuwa się pytanie: czy przeszlibyśmy przez ruchliwa ulice, mając zasłonięte oczy i uszy? A tak właśnie robią miliony ludzi codziennie, kiedy uczestnicz w ruchu drogowym, nie odrywając wzroku od smartfonów – poruszają się jak „zombie”. W jednym ze swoich badan, Maria Chait odkryła, ze takie osoby, nie tyle ignorują przeszkody i odgłosy, ile ich po prostu nie słyszą i nie widza. „Mozg jest przeciążony, co prowadzi do tego, ze wiele bodźców  w ogóle nie dociera do świadomości” – twierdzi Maria Chait. To zjawisko, nie występuje tylko w ruchu drogowym. Korzystając ze smartfonów, miliony ludzi, przez wiele godzin dziennie zachowuje się jak w amoku. W tym wszystkim, naprawdę niepokojące jest to, że większość z nich myśli, iż mimo uwagi zaprzątniętej czymś innym, wie, co tak naprawdę dzieje się w ich otoczeniu. W rzeczywistości jednak w tej fazie, ich mozg nie otrzymuje żadnych informacji – a to może skończyć się tragicznie. Nawet, jeśli nie dochodzi do wypadku, to tak przeciążony mózg obniża swoja wydajność – a my wtedy odczuwamy zmęczenie.

Daniel Levitin – neuropsycholog, opisuje w swoim bestsellerze, dlaczego tak łatwo się rozpraszamy. „Każdy nowy impuls powoduje, ze wydziela się hormon szczęścia, dopamina. Dlatego chcemy doświadczyć ponownie doznania – i szukamy nowych bodźców. W efekcie stajemy się uzależnieni od natłoku informacji i robienia wielu rzeczy na raz. Jeśli dzieje się tal często, czujemy się stale zmęczeni. A to, odbija się na wydajności mózgu – pogarsza się zdolność myślenia i zapamiętywania” – mówi Daniel Levitin. W sumie, co czwarty mieszkaniec państw uprzemysłowionych obserwuje u siebie symptomy wyczerpania. Przy czym, wcale nie śpimy mniej niż dwadzieścia lat temu. Co wiec doprowadziło do tej choroby, która zmienia nie tylko nasz mozg ale także nasze ciało? Na podstawie danych pochodzących z długotrwałego eksperymentu, odkrył, że przekształcanie naszych funkcji mózgowych, może prowadzić do stanów lekowych, depresji, agresji oraz frustracji.

Mazda Adil – badacz stresu w Berlińskiej Klinice Charite, zauważa, ze: „ Prawie polowa pracowników czuje się przemęczona, co czwarty odczuwa silne symptomy wycieńczenia, coraz więcej osób skarży się na stres – wyczerpanie szerzy się wśród ludzkości niczym wirus, przybierając już rozmiary pandemii. Skutek – im dłużej zostaje zakłócona równowaga psychiczna i fizyczna, tym trudniej ja przywrócić. W efekcie, zmniejsza się przez to objętość naszego mózgu”

Dr Neil Stanley – specjalista medycyny snu, zauważa, ze: „ Sen to najważniejsza strategia regeneracyjna naszego organizmu. Symptomy wyczerpania mogą zostać zredukowane jedynie w tej fazie. Problem- miliony osób maja teraz przy lóżku telefony komórkowe, które zajmują uwagę nawet wtedy, kiedy się z nich nie korzysta. Aby zasnąć głęboko i mocno, nie można być rozproszonym. Kiedy smartfon leży nocą w pobliżu, mozg przyjmuje to do wiadomości i sen staje się bardziej podatny na zakłócenia” W jednym ze swoich eksperymentów odkrył, że już sama obecność komórki w sypialni, skraca czas snu o 20 minut.

Problem polega na tym, że coraz rzadziej spokojnie zasypiamy i coraz częściej jesteśmy gwałtownie wybudzani. Jeszcze dwadzieścia lat temu, czas w nocy wydala się zatrzymywać. Teraz nasz sen, raz po raz przerywają newsy z ostatniej chwili oraz przyjaciele, którzy rozsyłają wiadomości przez cala dobę, a błękitny ekran smartfonu, godzinami rozświetla sypialnie. Z każdym takim, choćby krótkim, świadomym przebudzeniem, proces snu zostaje przerwany. „Obrazowo mówiąc, przypomina to wyjecie nośnika danych z portu USB komputera, akurat w trakcie zgrywania plików” – wyjaśnia Daniel Levitin.

Jean Gomes – psycholog snu, który wraz ze swoim zespołem z Energy Project w Londynie, badał przyczyny wyczerpania, przemęczenia i „semisomnii” (przerywany sen, nie dający odpoczynku), mówi: „ W ciągu pięciu lat, przepytaliśmy 30 tys osób. Wynik: ciągła osiągalność, zakupy online i czatownie w przerwie na odpoczynek – to czynniki, które prowadza do tego, że człowiek nie zaznaje spokoju, a wyczerpany mozg – odmawia posłuszeństwa” Całymi latami zakładano, że chroniczne zmęczenie, manipuluje tylko nasza psychika. Pierwsze długofalowe badania wykazały bardzo wyraźnie, że przewlekle wyczerpanie, zmienia także nasze ciało – i to w znacznie większym zakresie, niż dotąd przypuszczano. Do takich przypadłości, które nękają wyczerpanych ludzi, należą problemy jelitowo – żołądkowe, choroby mięśni, kości i stawów. Mimo to, wielu lekarzy nie dostrzega tego zjawiska i wydaje nie właściwe diagnozy.

Naukowcy tymczasem są już przekonani, że nieustanne bombardowanie informacjami z zewnątrz, jest bardzo często, decydującym powodem naszego wyczerpania i w znacznym stopniu przyczyniło się do wybuchu pandemii przemęczenia. Migoczące reklamy na ulicach i w metrze, informacje z systemu nawigacyjnego w samochodzie, wibrujące smartfony, sygnały nadchodzących e-maili w miejscu pracy – niemal we wszystkich obszarach życia, rozgorzała wojna o nasza uwagę. Naukowcom udało się po raz pierwszy udowodnić, że zmienia to ludzki mozg. Jeśli ta walka trwa miesiącami, a nawet latami, i wyczerpany organ stale musi przeskakiwać od jednego bodźca do drugiego, skutki dla naszego organizmu są zaskakująco niekorzystne. „Sieci nerwowe ulegają gruntownym przekształceniom. Poprzez nad stymulację, w mózgu powstaje coś w rodzaju „mentalnej mgły”. Jego wydajność znacznie spada. Pogarsza się zdolność myślenia i zapamiętywania” – ostrzega neuropsycholog Daniel Levitin.

W kolejnych wydaniach, dowiemy się, jakie rady mają dla nas naukowcy, żeby nie być w tej grupie „miliona wiecznie zmęczonych ludzi.